Schron na terenie ROD "ZNTK" atrakcją Nocy Muzeów
W dniu otwarcia obiekt udostępniony przez działkowców zwiedziło aż 385 osób.
Program tegorocznej Nocy Muzeów w Oleśnicy, organizowanej przez MOKiS, miał wyjątkowy punkt. Było to zwiedzanie schronu przeciwlotniczego położonego na terenie Rodzinnego Ogrodu Działkowego "ZNTK". O tym obiekcie napisano i powiedziano już wiele. Stał się nawet pretekstem do politycznej walki. Jednak najważniejsze jest to, że działkowcy własnym staraniem go po latach otworzyli, wysprzątali, zabezpieczyli i udostępnili wszystkim miłośnikom historii i tropicielom tajemnic. Wymagało kolektywnej decyzji Zarządu ROD pod kierownictwem prezesa Kazimierza Karpienki, nakładów finansowych i fizycznej pracy. Zamówiona firma budowlana udrożniła dwa solidnie zamurowane wejścia. Co zastano w środku? Śmietnisko i dawne koczowisko, ogołocone z metalowych elementów, w tym przewodów elektrycznych. W jednym końcu schronu stała woda, która spływała tu przez kanały wentylacyjne z góry razem z ziemią, tworząc bagnistą warstwę. Obiekt w kolejnych dniach oczyszczono i osuszono. Wstawiono tymczasowe drzwi metalowe. Trzeba podkreślić, że oryginalne grube stalowe drzwi zostały ukradzione. Zrekonstruowanie ich wymaga czasu, a przede wszystkim sporych pieniędzy, którymi obecnie działkowcy nie dysponują.
14 maja wszyscy mogli zaspokoić swoją ciekawość i do schronu wejść. Stało się to możliwe nie tylko dzięki ROD "ZNTK", ale także władzom miasta i MOKiS. Ośrodek zaproponował, by zwiedzanie stało się częścią Nocy Muzeów, co spotkało się z aprobatą działkowców.
O godzinie 15 pod obiektem czekało ok. 40 osób. Przemówili do nich prezes Kazimierz Karpienko, dyrektor MOKiS Agata Szpiłyk i burmistrz Jan Bronś. Przecięto symboliczną wstęgę i zaproszono do wejścia do podziemnej budowli. Każdy dostał do ręki małą latarkę. Wąskim korytarzem przesuwano się gęsiego. Wrażenia zwiedzających? Same pozytywne! Po pierwsze - przejście jest ciekawe, bo korytarz zmienia kierunki i przypomina labirynt, po drugie - dzięki "zakrętom" korytarz jest zaskakująco długi, po trzecie - obiekt zachował się w dobrym stanie.
Obok schronu zamontowano tablicę informacyjną, na której możemy przeczytać, że jest to stała szczelina przeciwlotnicza wybudowana ok. 1935 roku. Miała chronić pracowników pobliskich Reichsbahn Ausbesserungs Werk Oels [Warsztaty Naprawcze Kolei Rzeszy]. Znajdowały się w niej 2 toalety (pozostały wnęki po nich), powietrze dopływało 12 przewodami wentylacyjnymi, których wyloty zachowały się do dziś. W obiekcie był prąd, a śladem po zelektryfikowaniu jest oryginalna tablica rozdzielcza. W środku są jeszcze jedne drzwi w stanie oryginalnym, których złodzieje nie zdołali zdemontować. Betonowe ściany i strop mają grubość 0,25 m.
Schron zwiedziło w dniu jego otwarcia 385 osób! Inicjatywa ROD "ZNTK" i MOKiS okazała się sukcesem. Działkowcy są zadowoleni, bowiem obiekt pozostał w ich administrowaniu, dzięki czemu mają wpływ na to, co się tutaj dzieje, a przecież tuż obok są zagospodarowane działki. Ponadto schron został zabezpieczony i może być udostępniany wszystkim zainteresowanym.